Po latach przygotowań fizycznych i głównie mentalnych. Udało się trafić z pogodą i wyruszyć na wymarzoną Orlą Perć. Wyruszyłem z Kuźnić o 3:00 rano aby w całkowitej ciemności, używając tylko czołówki, dotrzeć do Czarnego Stawu Gąsienicowego. Dalej na przełęcz Zawrat, która jest początkiem Orlej Perci. Przejście całej Orlej Perci: Zawrat – Krzyżne zajęło mi 6h. Następnie mozolne zejście do Kużnic, zatrzymując się na krótki odpoczynek w Murowańcu. Na parkingu przy samochodzie byłem po 14.5h po wyjściu rano z Kuźnic.







